Złota rybka

Złota rybka w nowy sposób

„Opowieść o rybaku i rybach” A. S. Pushkina. Opowieść o złotej rybce w nowy sposób

Kto z nas od dzieciństwa nie zna „Opowieści o rybaku i rybach”? Ktoś przeczytał to w dzieciństwie, ktoś pierwszy ją spotkał, kiedy zobaczył kreskówkę w telewizji. Fabuła pracy jest bez wątpienia znana wszystkim. Ale niewiele osób wie, jak i kiedy ta bajka została napisana. Chodzi o stworzenie, pochodzenie i charaktery tej pracy, porozmawiamy w naszym artykule. A także rozważymy współczesne zmiany bajki.

Kto napisał historię o złotej rybce i kiedy?

Bajkę napisał wielki rosyjski poeta Aleksander Siergiejewicz Puszkin w wiosce Boldino 14 października 1833 roku. Ten okres w pracy pisarza nazywa się drugą jesienią Boldino. Dzieło zostało po raz pierwszy opublikowane w 1835 r. Na stronach Biblioteki dla magazynu Reading. W tym samym czasie Puszkin stworzył inną słynną pracę - „Opowieść o zmarłej księżniczce i siedmiu bohaterach”.

Historia stworzenia

Po powrocie do akcji A. S. Pushkin zainteresował się sztuką ludową. Opowieści, które usłyszał w kołysce swojej ukochanej niani, zachowały się w jego pamięci na całe życie. Ponadto, później, już w latach 20. XIX wieku, poeta studiował folklor ludowy we wsi Michajłowski. Wtedy zaczął pojawiać się pomysły na przyszłe bajki.

Jednak Puszkin zwrócił się bezpośrednio do opowiadań ludowych dopiero w latach 30-tych. Zaczął się starać w tworzeniu bajek. Jedną z nich była bajka o złotej rybce. W tej pracy poeta próbował pokazać narodowość literatury rosyjskiej.

Dla kogo A. Puszkin pisał bajki?

Puszkin pisał bajki w najwyższym rozkwicie swojej pracy. I początkowo nie były one przeznaczone dla dzieci, chociaż natychmiast weszły w krąg czytania. Opowieść o złotej rybce jest nie tylko zabawą dla dzieci z moralnością na końcu. Jest to przede wszystkim próbka kreatywności, tradycji i przekonań narodu rosyjskiego.

Niemniej jednak fabuła samej opowieści nie jest dokładnym powtórzeniem dzieł ludowych. W rzeczywistości niewiele rosyjskiego folkloru jest w nim odzwierciedlone. Wielu badaczy twierdzi, że większość opowieści poety, w tym opowieść o złotej rybce (tekst dzieła to potwierdza), zapożyczono z niemieckich opowieści zebranych przez braci Grimm.

Puszkin wybrał polubioną przez siebie fabułę, przerobił ją według własnego uznania i przyodział w poetycką formę, nie martwiąc się, jak autentyczne będą te historie. Jednak poecie udało się przekazać, jeśli nie fabułę, to ducha i charakter narodu rosyjskiego.

Obrazy głównych bohaterów

Opowieść o złotej rybce nie jest bogata w postacie - jest ich tylko trzy, ale to wystarczy na fascynującą i pouczającą fabułę.

Obrazy starca i staruszki są diametralnie różne, a ich poglądy na życie są zupełnie inne. Oboje są biedni, ale odzwierciedlają różne strony ubóstwa. Starzec jest więc zawsze bezinteresowny i gotowy pomóc w kłopotach, ponieważ wielokrotnie był w tej samej pozycji i wie, czym jest smutek. Jest miły i spokojny, nawet gdy miał szczęście, nie korzysta z oferty ryby, ale po prostu ją wypuszcza.

Stara kobieta, pomimo tej samej sytuacji społecznej, jest arogancka, okrutna i chciwa. Pchała wokół starca, dręczyła go, nieustannie beształa i zawsze była niezadowolona ze wszystkich. W tym celu zostanie ukarana na końcu opowieści, pozostawiona ze złamanym korytem.

Jednak stary człowiek nie otrzymuje żadnej nagrody, ponieważ nie jest w stanie oprzeć się woli starej kobiety. Ze względu na swoją pokorę nie zasługiwał na lepsze życie. Tutaj Puszkin opisuje jedną z głównych cech narodu rosyjskiego - cierpiącego długo. Że nie pozwala ci żyć lepiej i spokojniej.

Wizerunek ryby jest niesamowicie poetycki i nasycony popularną mądrością. Działa jako wyższa moc, która na razie jest gotowa spełnić pragnienia. Jednak jej cierpliwość nie jest nieograniczona.

Podsumowanie

Opowieść o starym człowieku i złotej rybce zaczyna się od opisu błękitnego morza, na wybrzeżu którego stary człowiek i stara kobieta żyją w ziemiance od 33 lat. Żyją bardzo słabo, a jedyną rzeczą, która je karmi, jest morze.

Pewnego dnia stary człowiek idzie na ryby. Dwukrotnie rzuca siatką, ale za każdym razem przynosi tylko morskie błoto. Po raz trzeci starzec ma szczęście - złota rybka wpada do jego sieci. Mówi ludzkim głosem i prosi o pozwolenie jej odejść, obiecując spełnić jej życzenie. Starzec nie prosił o nic ryby, ale po prostu pozwolił jej odejść.

Po powrocie do domu opowiedział wszystko swojej żonie. Stara kobieta zaczęła go karcić i kazała mu wrócić, by poprosić rybę o nowe koryto. Starzec poszedł, ukłonił się rybom, a staruszka otrzymała to, o co prosiła.

Ale to jej nie wystarczało. Zażądała nowego domu. Ryba spełniła to pragnienie. Wtedy stara kobieta chciała stać się szlachcianką filaru. Ponownie starzec podszedł do ryby i znowu spełniła pragnienie. Sam rybak został wysłany przez złą żonę do pracy w stajni.

Ale to nie wystarczyło. Stara kobieta powiedziała mężowi, żeby wrócił do morza i poprosił ją, by zrobiła z niej królową. To pragnienie zostało spełnione. Ale to nie zaspokoiło chciwości staruszki. Ponownie wezwała staruszka na jej miejsce i kazała jej poprosić rybę, aby zrobiła z niej carę morza, podczas gdy ona służyła na paczkach.

Dałem rybakowi słowa jego żony. Ale ryby nie odpowiedziały, tylko spryskały ogon i odpłynęły w głąb morza. Przez długi czas stał nad morzem, czekając na odpowiedź. Ale ryba już się nie pojawiła, a starzec wrócił do domu. A tam czekała na niego stara kobieta z korytem, ​​siedząca przy starej ziemiance.

Źródło fabuły

Jak wspomniano powyżej, bajka o rybaku i złotej rybce ma swoje korzenie nie tylko w języku rosyjskim, ale także w obcym folklorze. Tak więc fabuła tej pracy jest często porównywana z bajką „Chciwa stara kobieta”, która była częścią kolekcji braci Grimm. Jednak to podobieństwo jest bardzo odległe. Niemieccy autorzy skupili całą swoją uwagę na wnioskach moralnych - chciwość nie jest wystarczająco dobra, powinieneś być zadowolony z tego, co masz.

Akcja w bajce braci Grimm rozgrywa się także nad brzegiem morza, jednak zamiast złotej rybki flądra działa jako wykonawca pragnień, które później stają się zaczarowanym księciem. Puszkin zastąpił ten obraz złotą rybką, symbolizującą bogactwo i szczęście w kulturze rosyjskiej.

Opowieść o złotej rybce w nowy sposób

Dzisiaj można znaleźć wiele zmian tej opowieści w nowy sposób. Charakterystyczna dla nich jest zmiana czasu. Oznacza to, że od dawnych czasów główni bohaterowie są przenoszeni do współczesnego świata, gdzie jest również wiele ubóstwa i niesprawiedliwości. Moment złapania złotej rybki pozostaje niezmieniony, podobnie jak sama magiczna bohaterka. Ale pragnienie starej kobiety się zmienia. Teraz potrzebuje samochodu Indesit, nowych butów, willi, Forda. Chce być blondynką o długich nogach.

W niektórych zmianach koniec historii również się zmienia. Opowieść może zakończyć się szczęśliwym życiem rodzinnym starca i starej kobiety, która wyglądała młodziej o 40 lat. Jednak taki koniec jest raczej wyjątkiem niż regułą. Zwykle zakończenie jest albo zbliżone do oryginału, albo mówi o śmierci starca lub staruszki.

Wnioski

Tak więc opowieść o złotej rybce żyje do dziś i pozostaje aktualna. Potwierdzają to liczne zmiany. Dźwięk nowej drogi daje jej nowe życie, ale problemy określone przez Puszkina, nawet w zmianach, pozostają niezmienione.

Wszystko o tych samych bohaterach opowiada te nowe opcje, tę samą i chciwą starą kobietę, pokornego starca i rybę spełniającą życzenia, co wskazuje na niesamowitą umiejętność i talent Puszkina, któremu udało się napisać dzieło, które pozostaje aktualne i po prawie dwóch wiekach.

TALE OF GOLD FISH (w nowy sposób)


Na brzegu zimnego błękitnego morza,
Dawno temu stał związek.
Być może związek już powiedział głośno
Nachylone nawyki, słoma na dachu.
Ogrodzenie upadło, brama spadła,
Kulający wóz w nędznej stodole.
Szkło wypada z okna,
Ze wszystkich zwierząt - psa i kota.
Powód jest jasny: stary człowiek ze starą kobietą,
Nie tylko radzisz sobie z codziennym chaosem.
Ponieważ nie mieszkali w Soczi,
Nie oddali pokoi do ośrodka.
Dawno zapomniane stare wnuczki
A pieniądze, których fałszywy starzec nie drukował.
Rodzinne złoto nie było przechowywane w doniczkach.
Starzec i staruszka nie żyli bogato.
Oprócz dzieci zostały nabyte
Dwie pary sandałów, ale cienka rynna.
A ich życie było ciężkie i nieszczęśliwe.
Po prostu coś i szczęście, że morze jest pod ręką.
Starzec nie jest bummer, a sieć jest zachowana,
Ryba w tym czasie obfitowała.
Tak, i żyłby, jego wiek jest krótki,
Ani życie drugiego, ani bogactwo wiedzy
Ani chwiejne, ani toczne, ani słodkie, ani złe,
Kohl nie byłby cudem do nieba.
Kiedyś staruszek poszedł jak zwykle
Do zimnego morza do łowienia ryb
Rzucił siatkę w białawe fale,
Na ląd siedział w oczekiwaniu na złapanie.
Zapominając, gapił się w niebo,
Tak i zasnąłem pod syczeniem fal.
Obudziłem staruszka z bzyczenia i wycie -
Na wybrzeżu pędzi fala po fali.
Łamacze szybują konno w tym biegu.
Wygląda na to, że element nie jest żartem.
Woda i piana grają wiatr.
Podobnie jak miedziane struny, sieci są napięte.
Dębowe kołki wyginają się z drzazgą.
Prawie cały haczyk wpadnie w otchłań.
Starzec chwycił siatkę moczu,
Ciężki ciężar morza ciągnie.
Bogaty połów jego sieci przybity.
I nagle z blasku w jego oczach zalśniło.
Spojrzał na starca, a jego nogi stały się niepewne:
W sieciach widzi - niezwykłą rybę.
Jej łuski są jak tysiąc iskier,
A korona z naparstkiem błyszczy złotem.
A stary człowiek zrozumiał, podniecenie,
Że królowa morza uderzy w sieć.
Podczas gdy starzec wychodził z podniecenia,
Z Sekwany rozległ się głos dziewczyny:
Słuchaj, rybaku, z winy opatrzności,
Dzisiaj zostałem twoim więźniem.
A ponieważ jest to królewski porządek,
Nie będę stać za wszelką cenę.
Poproś o godną nagrodę Królowej,
Zapytaj o rubiny, diamenty i złoto.
Na dnie oceanu, w głębi dna,
Takie drobiazgi rozpraszały tony.
Jesteś obiecany - nie przegrasz.
Widzę, że nie jesz miodu łyżką.
Tam kurtka jest cienka, ale rozebrano łydki.
Na dupie odpadły dawno temu.
A w siatce twojej dziury nie klepiesz.
Jeszcze dwa zakryte - i piekło, które łapiesz.
Przez minutę, po zastanowieniu, starzec odpowiada:
- Oczywiście twoja nagroda jest imponująca.
Kto nie potrzebuje bursztynu i diamentów?
Możesz kupić z nimi dużo i natychmiast.
Taka nagroda ogrzeje każdego,
Z takim bogactwem i królem ohreneet.
Oto jedna wada złota -
Szybko przyzwyczaisz się do życia bogatych.
Ledwie się zanurzam - już do dupy.
Dzisiejszy luksus dla jutra nie wystarczy.
Pałace, hipodromy, osiedla, Cyganie
- Powody marnotrawstwa - ta woda w oceanie.
Nadęty, okradziony, przybyli goście -
I pieniądze między palcami płynęły.
A z kobiecą fantazją - rozwal kłopoty,
Twoje skrzynie nie są beczką bez dna.
Spójrz, na ostatnim się upijesz,
Nadal znowu się karmisz?
Niech całe bogactwo na dole pozostanie.
Być może z kim trzeba się liczyć.
Nie potrzebuję pieniędzy ani pieniędzy.
Kolejna nagroda ogrzeje moją duszę.
Proszę, abyś zwrócił Królową Morza,
W zamian za wolność mam męską moc.
... W rybach było już coś w krtani:
- Nie trochę poleciełem do sieci po pijaku,
Ale szczerze mówię - ile razy nie złapałem,
Nigdy o to nie pytano.
No cóż, chata, no cóż, jacht w Wenecji, -
Ale zmienić dobro na moc?
O ludzie, o manierach! Gdzie idzie świat?
Stary człowiek oszalał na punkcie mątwy!
W końcu, jeśli myślą o starych kobietach,
Kto ma mi sprzedać moje bibeloty?
Stary człowiek jest uparty na swoich prasach:
- Oddajcie mi, mówią, moc, którą ciało podnosi.
I będziesz uparty, nawet królowa
„Będziemy musieli traktować cię na obiad”.
Widząc, że złoto nie świeci,
„Niech tak będzie” - powiedział więzień.
Całe ciało o falach uderzyło siłą
I od korony po piętki starego człowieka.
I nagle odczuwa zmianę w sobie.
Nie mogę uwierzyć - zamieszaj spodnie.
Nagle wszystkie oznaki mężczyzny stały się widoczne.
I to nie jest oczywisty powód.
Ojej, a jeśli nagle to się skończy,
Kiedy zostanie przedstawiona ta szansa?
Starzec niecierpliwie rzuca sieć,
Wszystkie ryby wracają do oceanów.
Jakie łowienie, zjedz jej muchy !!!
I rozbrykany chód pędzi do starej kobiety.
Widząc męża, staruszka upadła
- To jest z wesela, którego nie widziała.
Kim jest kobieta leżąca w radości?
Tym razem nie położyła się do łóżka.
A siła jego dziadka od czasu do czasu rośnie.
Przyprowadza swoją kobietę do ekstazy.
Tylko słońce za górą - ich łóżko, skrzypce.
Naprawdę, ryba działała ładnie.
Przeciwności losu, utrapienia, smutek są zapomniane.
Miłość małżonka oddaje się w nocy.
A rano ich radość nie zna granic.
Stodoła jest wypełniona zbiorami pszenicy.
Dziadek budował nową chatę tygodniowo
- Takie rezydencje, że król nie jest godny.
A ta kobieta też jest teraz dla niego odpowiednia
- Twarz i dusza czterdzieści lat młodsza.
Jako dziewczyna ma czas w domu.
Zamiata, szyje, gotuje, wymazuje.
Starzec idzie teraz satynowym kaftanem,
Pierogi z widelcem bułki w śmietanie.
Gusyatinu z kieliszkiem chrzanu,
A złota ryba dobrze pamięta.
Ani urok bogactwa, ani maksymalna moc
Nie można zastąpić energii pasji
Obyś miał tę potężną siłę
I tak zainspirowała cię na zawsze.

Stara opowieść w nowy sposób „Złota Ryba”

Cytuj Post Maruskevi4 Przeczytaj całą książkę z ofertami lub społeczność!
Nowa opowieść o złotej rybce.

Zostaw na chwilę kłótnie rodzinne.
O złotej ryby opowiem ci bajkę.
Przewiduję twoje uśmiechy z góry
Kto nie czytał bajki o rybach?
Z całym szacunkiem dla talentu Poety
Odczytam tę bajkę inaczej niż ty.
Więc ...
Przy zimnym błękitnym morzu
Dawno temu stał związek.
Być może związek już powiedział głośno
Nachylone nawyki, słoma na dachu.
Ogrodzenie upadło, brama spadła,
Kulający wóz w nędznej stodole.
Szkło wypada z okna,
Ze wszystkich zwierząt - psa i kota.
Powód jest jasny: stary człowiek ze starą kobietą
Nie tylko radzisz sobie z codziennym chaosem.
Ponieważ nie mieszkali w Soczi,
Nie oddali pokoi do ośrodka.
Dawno zapomniane stare wnuczki
A pieniądze, których fałszywy starzec nie drukował.
Rodzinne złoto nie było przechowywane w doniczkach.
Starzec i staruszka nie żyli bogato.

Oprócz dzieci zostały nabyte
Dwie pary sandałów, ale cienka rynna.
A ich życie było ciężkie i nieszczęśliwe.
Po prostu coś i szczęście, że morze jest pod ręką.
Starzec nie jest bummer, a sieć jest zachowana,
Ryba w tym czasie obfitowała.
Tak, i żyłby, jego wiek jest krótki
Ani życie drugiego, ani bogactwo wiedzy
Ani chwiejne, ani toczne, ani słodkie, ani złe,
Kohl nie byłby cudem do nieba.
Kiedyś staruszek poszedł jak zwykle
Do zimnego morza do łowienia ryb
Rzucił siatkę w białawe fale,
Na ląd siedział w oczekiwaniu na złapanie.
Zapominając, gapił się w niebo,
Tak i zasnąłem pod syczeniem fal.

Obudziłem staruszka z bzyczenia i wycie -
Na wybrzeżu pędzi fala po fali.
Łamacze szybują konno w tym biegu.
Wygląda na to, że element nie jest żartem.
Woda i piana grają wiatr.
Podobnie jak miedziane struny, sieci są napięte.
Dębowe kołki wyginają się drzazgą.
Prawie cały haczyk wpadnie w otchłań.
Starzec chwycił siatkę moczu,
Ciężki ciężar morza ciągnie.
Bogaty połów jego sieci przybity.
I nagle z blasku w jego oczach zalśniło.
Spojrzał na starca, a jego nogi stały się niepewne:
Wśród szarej płoci niezwykłe ryby.
Jej łuski są jak tysiąc iskier,
A korona z naparstkiem błyszczy złotem.
A stary człowiek zrozumiał, podniecenie,
Że królowa morza uderzy w sieć.
Podczas gdy starzec wychodził z podniecenia,
Z Sekwany rozległ się głos dziewczyny:
-Patrz, rybaku, z winy opatrzności
Dzisiaj zostałem twoim więźniem.
A ponieważ jest to królewski porządek,
Nie będę stać za wszelką cenę.
Poproś o godną nagrodę Królowej,
Zapytaj o rubiny, diamenty i złoto.
Na dnie oceanu, w głębi bezdennej
Takie drobiazgi rozpraszały tony.
Obiecuję ci - nie stracisz.
Widzę, że nie jesz miodu łyżką.
Tam kurtka jest cienka, ale rozebrano łydki.
Na dupie odpadły dawno temu.
A w siatce twojej dziury nie klepiesz.
Jeszcze dwa zakryte - i piekło, które łapiesz.
Po chwili zastanowienia starzec odpowiada:
- Oczywiście twoja nagroda jest imponująca.
Kto nie potrzebuje bursztynu i diamentów?
Możesz kupić z nimi dużo i natychmiast.
Taka nagroda ogrzeje każdego.
Z takim bogactwem i królem ohreneet.
Oto jedna wada złota -
Szybko przyzwyczaisz się do życia bogatych.
Ledwie się zanurzam - już do dupy.
Dzisiejszy luksus dla jutra nie wystarczy.
Pałace, hipodromy, osiedla, Cyganie -
Powodem marnotrawstwa jest woda w oceanie.
Nadęty, okradziony, przybyli goście -
I pieniądze między palcami płynęły.
A z kobiecą fantazją - rozwal kłopoty
Twoje skrzynie nie są beczką bez dna.
Spójrz, w końcu się upijesz.
Znowu jesteś taki sam i nie przejdziesz.
Niech całe bogactwo na dole pozostanie.
Być może z kim trzeba się liczyć.
Nie potrzebuję pieniędzy ani pieniędzy.
Kolejna nagroda ogrzeje moją duszę.
Proszę, abyś zwrócił Królową Morza,
W zamian za wolność mam męską moc.
... W rybach było już coś w krtani:
- Nie latałem trochę pijany w sieci,
Ale szczerze mówię - ile razy nie złapałem,
Nigdy o to nie pytano.
Cóż, chata, no, tytuł, no, jacht w Wenecji, -
Ale zmienić dobro na moc?
O ludzie, o manierach! Gdzie idzie świat?
Stary człowiek oszalał na punkcie mątwy.
W końcu, jeśli myślą o starych kobietach,
Kto ma mi sprzedać moje bibeloty?
Stary człowiek jest uparty na swoich prasach:
Oddaj mi siłę, którą ciało podnosi.
I będziesz uparty, chociaż królowa -
Będziemy musieli traktować cię na obiad.

Widząc, że złoto nie świeci,
„Tak, to będzie twój sposób” - powiedział jeniec.
Całe ciało o falach uderzyło siłą
I od korony po piętki starego człowieka.
I nagle odczuwa zmianę w sobie.
Nie mogę uwierzyć - zamieszaj spodnie.
Nagle wszystkie oznaki mężczyzny stały się widoczne.
I to nie jest oczywisty powód.
Ojej, jak to wszystko się poprawia
Jak tylko pojawi się taki powód?
Starzec niecierpliwie rzuca sieć,
Wszystkie ryby wracają do oceanów.
Jaki rodzaj połowów, zjadaj jej muchy?
I rozbrykany chód pędzi do starej kobiety.
Widząc małżonka, staruszka upadła -
Nigdy nie widziała takiego ślubu.
Кому же лежащая баба не в радость?
В тот раз до постели она не добралась.
А силы у деда растут раз от раза.
Доводит он бабу свою до экстаза.

Лишь солнце за гору - кровать их, что скрипка.
Воистину, славно сработала рыбка.
Забыты невзгоды, недуги, печали.
Любви предаются супруги ночами.
И утром их бодрость не знает границы.
Stodoła jest wypełniona zbiorami pszenicy.
Dziadek budował nową chatę tygodniowo
Takie rezydencje, że król nie jest godny.
A kobieta też jest dla niego odpowiednikiem -
Twarz i dusza czterdzieści lat młodsza.
Jako dziewczyna ma czas w domu.
Zamiata, szyje, gotuje, wymazuje.
Starzec idzie teraz satynowym kaftanem,
Pierogi z widelcem bułki w śmietanie.
Gusyatinu z kieliszkiem chrzanu,
A złota ryba dobrze pamięta.

18+ Opowieść o złotej rybce w nowy sposób

bajka Złota ryba w nowy sposób od Matveychika!

„Złota Ryba” Stara opowieść w nowy sposób!

Opowieści w nowy sposób. Złota rybka.

Zobacz także: Opowieści w nowy sposób. Wąż Gorynych.
Słońce było już gorące. Pietrowicz siedział nad stawem, mokry od potu i spoglądający z nienawiścią na nieruchomą spławik. Piwo było pijane, nie chciałem palić, nie było ugryzienia i wydawało się, że nadszedł czas, aby wrócić do domu, ale Pietrowicz z uporem kontynuował siedzenie na słońcu, matka sama za jego nielogiczne i irracjonalne. „Jeszcze 10 minut, a jeśli nie gryzę, odchodzę” - obiecał sobie Petrovich po raz piętnasty. I nagle !!! Pływak szarpnął się i powoli zaczął czołgać się pod wodą.
- Tak !!! - wrzasnął Pietrowicz, łapiąc.
Ryba opadła na trawę, wypukłe oczy, zaczęła bić, próbując zeskoczyć do wody. Ogólnie rzecz biorąc, zachowywała się szczerze jak ryba.
-Nie odchodź, kochanie !! - triumfalny Pietrowicz - są !! Jest !! Najważniejsze, że się zmieniasz!
- Jest, jest ... - Kpiłem z ryby - Na moich plecach jest wełna! Po co krzyczysz? Po raz pierwszy złapałeś rybę?
„Nie trzeba było pić w słońcu”, przeleciał przez głowę Pietrowicz.
- Co ?? - zapytał ze zdumieniem
- Co dokładnie nie jest dla ciebie jasne w moim zdaniu? - ryba pytała złośliwie.
- Więc to ... Rozmowa ... Fantastyczna ... - Petrovich nie miał doświadczenia w radzeniu sobie z rybami i dlatego był oczywiście stracony.
- Nie, chodźmy tu aż do porannego oddechu. Opowieść o Złotej Rybie nigdy nie słyszana?
- Nie - z jakiegoś powodu Pietrowicz skłamał.
- jak? - Ofigel Rybka - Ach ... Ale poczekaj ... Mowgli, czy to ty?
- Jestem Petrovich. Żartowałem. Słyszałem bajkę. Więc jesteś złotą rybką?
- Slavteosspadi! - oddychająca ryba - Masz jeszcze jakieś pytania?
- Coś, co ty, a nie złoto, w ogóle - Petrovich znowu się zawahał.
- Z wioski ... A wiesz o artystycznej fikcji? Ozdoba rzeczywistości? Myślałem, że w pancerzu złota pływam w stawie? Cóż, to ponta tanio!
- Cóż ... Myślałem ...
- W skrócie! - Ryba nagle stała się biznesem - Zrobimy życzenia?
- Pięć? - Pietrowicz próbował się targować.
- Jeden!
- I chodź - ani twoja, ani moja? Trzy?
- I mówisz, że bajka nie słyszała. Zgadywanie.
Petrovich pomyślał. Nie chciał stracić szans. Bogactwo, nieśmiertelność, młodzież, Naomi Campbell, prezydentura, sułtanat, harem, korporacja Forda, umiejętność latania, doskonałe zdrowie - wszystkie te cudowne rzeczy wirowały w jego głowie jak taniec.
„Nie jestem jakoś gotowa ...” Pietrowicz nadęty. - Nie zgub go. Może rzucić kilka pragnień?
- Tak. I w policzku potsaluyu. - Ryby najwyraźniej żartowały z Pietrowicza.
- Tak !!! Nie potrzebuję trzech !! Jeden mi wystarczy! Chcesz wziąć dwa z powrotem?
- Dlaczego powinienem? Powiedział trzy, potem trzy. Zgadywanie.
- Cóż, ja też nie zgadzam się ze słowem - Pietrowicz wpadł w furię - powiedział, że wystarczy - to znaczy, że wystarczy. A pierwsze dwa, wciąż ci oddaję. Więc pierwszy to - życzę ci małej ryby, dobrego zdrowia i szczęścia !!
Z bezchmurnego nieba nagle grzmiał ...
- Jak słodko! - Rybka została dotknięta - Jest pierwsze pragnienie! Po drugie?
- Życzę zdrowia ryb wszystkim twoim dzieciom - kim są i kto będzie !!
Było głośniej jakoś silniej i znowu z bezchmurnego nieba.
- Tak! Tak, Petrovich, jesteście dobrzy Samarytanie. Besserebryanik i filantrop! Istnieje drugie pragnienie. Wejdź do wody.
- Dlaczego? - nie rozumiał Pietrowicza
- Cóż, zrobisz trzecie życzenie - natychmiast zostanę wypuszczony do wody i uwolniony.
- Aah. Oczywiście - Pietrowicz zwinął spodnie i wspiął się na kolano w wodzie. - Więc !! Życzę !!! Chciałbym mieć możliwość spełnienia pragnień w nieograniczonych ilościach !!!
Z nieba uderzył tak bardzo, że nawet dozorca magazynu toksycznych chemikaliów, którego nikt z mieszkańców nigdy wcześniej nie widział, obudził się. W oczach Pietrowicza coś przyciemniło się i coś było wyraźnie nie tak ...
- Chet, nie rozumiem - Petrovich bulgotał.
- Jesteś gonitwą, Petrovich. Goon i nikt inny. Witamy w naszej dużej rodzinie ryb! Teraz spełnij wszelkie pragnienia, Złote Ryby Pietrowicz. Z wyjątkiem jednej rzeczy - nie możesz zawrócić z ryby.
- Nie możesz?
- W przeciwnym razie nie byłoby bajki. Zostałbym w twojej kałuży ... Pływający - tam ktoś zwabił jutro przy tamie. Jeść, powiem ci co i jak.
Pietrowicz cicho machnął ogonem i niezgrabnie płynął w kierunku tamy.